Sytuacja na świecie Rizinia

To się nazywa bezsilność, byle człowieka zmęczyć. Albo odpuści i się mu miasta pozabiera albo znowu będzie się ten sam zabieg powtarzało... Jak się wkurzysz i walniesz szaraki albo zrobisz cokolwiek innego to znów będzie jęk, że nie ma z kim walczyć i coś na zasadzie "Przecież puściliśmy tylko pół tysiąca fejków. Codzienny element gry. Więc dlaczego on to mógł zrobić"
Oni inaczej nie potrafią.
 
Ostatnia edycja:
Poziom "gry" na Rizinii jest żenujący, a właściwie jej brak.
Wielka Koalicja Bobów i Słupów zniszczyła ten serwer.
nie było i nie będzie tu żadnych walk.
Nuda z każdej strony.
Sojusze miały do wyboru - przystają do koalicji i bobują zgodnie do EC
albo nie przystają do koalicji i kopią się z koniem - rzucającym czary i latającym fejkami
Pora chyba skończyć tę farsę bo szkoda marnować czas na serwer który nie rokuje żadnej zabawy.
Zostawmy im ładne szaraczki , ucieszą się że tyle miast "podbiją"
 
Poziom "gry" na Rizinii jest żenujący, a właściwie jej brak.
Wielka Koalicja Bobów i Słupów zniszczyła ten serwer.
nie było i nie będzie tu żadnych walk.
Nuda z każdej strony.
Sojusze miały do wyboru - przystają do koalicji i bobują zgodnie do EC
albo nie przystają do koalicji i kopią się z koniem - rzucającym czary i latającym fejkami
Pora chyba skończyć tę farsę bo szkoda marnować czas na serwer który nie rokuje żadnej zabawy.
Zostawmy im ładne szaraczki , ucieszą się że tyle miast "podbiją"
Pierwszy raz chyba się z tobą zgodzę
 
Swizzy z całym szacunkiem, ale ilu ty widzisz ludzi do gry bym miał? Synchro i wpakować klocka to nie problem gorzej z utrzymaniem, a te boby grają na zapleczu i puszczają dziennie mase fejków, bo im sie nudzi
ostatnio coś tam jednak podziałaliście z sojuszem i nawet kilka klocków nam wstawiliście :D
 

DeletedUser14542

Guest
tyle słupów
tylko wrogowie koalicji ogarniają tą grę
szkoda ale może czegoś się nauczymy
 
tyle słupów
tylko wrogowie koalicji ogarniają tą grę
szkoda może czegoś się nauczymy
Termit nawet cie nie komentuję :) stojąc po stronie przeciwnej do koalicji, a potem uciekając do niej i mieć jeszcze czelność komentować innych, masz tupet nie powiem i jesteś jak eracell, takie 2 pszczółki co będą bzykać i latać tam gdzie wiatr zawieje, nie widziałem jeszcze tak żałosnej osoby w tej grze :) Ja też jak dostałem wpierdziel od misiów, bo nie powiem, ze nie i złoto nie złoto DOSTAŁEM WPIERDZIEL i sie z tym nie chowam, ale to znaczy, ze zaraz mam dołączyć do wroga z którym przegrałem i śmiać się z innych, którym przychodzi walczyć na tym świecie pod parasolem ochronnym to mi by było wstyd takie posty zamieszczać jakbym się już zdecydował do misiów dołączyć wtedy tak jak ty
 

DeletedUser14542

Guest
Nie wspomne kto się prosił żeby poczekać z zabieraniem miast bo się przenosisz
a i Ty byś do misiów nie dołączył bo nikt by Cię tam nie zaprosił jak to tu ktoś wtedy wspomniał
 
I wyłania się obraz świata - parę małych wojowniczych sojuszów złożonych ze znakomitych graczy walczy z wielką koalicją, w której każdy jest słupem. I niestety jedyni sprawiedliwi nie dają rady bo są przygnieceni przez masę.
Można się tylko popukać w czoło.
 
Nie wspomne kto się prosił żeby poczekać z zabieraniem miast bo się przenosisz
a i Ty byś do misiów nie dołączył bo nikt by Cię tam nie zaprosił jak to tu ktoś wtedy wspomniał
Oj uwierz, że tak i jeżeli tylko bym chciał to w tym momencie bym tam był, ale ja w przeciwieństwie chociażby w głupiej gierce mam jakieś zasady

Co do poczekaniem z zabieraniem wioch to owszem z tym też się nie kryję, nie miałem wtedy czasu aby tak jak teraz skurupatnie pilnować konta, a fejki tylko to utrudniały jak misie nam podbili słupów i byli na wyspach to karty zostały rzucone, w 8 osób niczego nie ugrasz, było mi to po prostu na rękę, bo miałem mase PW, a czym bronić już praktycznie nie, bo nawet gdzie woja nie miałem chować, bo wszystkie szaraczki i małe wioski sprawdzali, więc było mi to na rękę

Coś jeszcze mądrego do powiedzenia?
 

DeletedUser14542

Guest
Jak byś chciał to byś poszedł do akademii jakieś masówki nic wiecej :)
oj Azir może na tebach się spotkamy :)
 
I wyłania się obraz świata - parę małych wojowniczych sojuszów złożonych ze znakomitych graczy walczy z wielką koalicją, w której każdy jest słupem. I niestety jedyni sprawiedliwi nie dają rady bo są przygnieceni przez masę.
Można się tylko popukać w czoło.
jak najbardziej polecam Wam to puknięcie się w czoło
tylko trochę za późno już na takie działania, ale zawsze lepiej późno niż wcale

przypuszczam, jak ruszy nowy świat to na Rizinii zostanie sama koalicja
 
I wyłania się obraz świata - parę małych wojowniczych sojuszów złożonych ze znakomitych graczy walczy z wielką koalicją, w której każdy jest słupem. I niestety jedyni sprawiedliwi nie dają rady bo są przygnieceni przez masę.
Można się tylko popukać w czoło.
Bo tak właśnie jest, aczkolwiek za wszelką cenę chcesz temu zaprzeczyć, wielcy wojownicy wypowiadający się na FO zasilający szeregi misiów i caffe piszący o poziomie gry na świecie, godne pożałowania gdyby każdy miał takie podejście jak wy to w grepolis na każdym świecie byłby jeden sojusz do którego pełzłyby wszystkie przegrywy ;d nie ma na grepo już twardych charakterów, które potrafią walczyć do końca i nie zasilać szeregów wroga, większość to teraz chorągiewki, które gdzie zawieje tam powieją
 
Tak, już się pukamy. W końcu te 2 pakty to tak dużo, że aż cały świat widać na zielono i niebiesko. Malutkie i wojownicze sojusze w stylu TIL nie mają zapewne żadnych paktów, podobnie jak Psycho Trupa i WSS i walczą ze wszystkimi dookoła.