Sytuacja na świecie Lapitos

Przecież to ja nie poznajecie?? Kilka postów wyżej wiecie kim jestem a teraz już nie? Urzekła mnie wasza historia jak zakazywaliście graczom dyskusji na FO, bo przecież prawo głosu ma tylko garstka prawda czy fałsz??
Proszę.... nie... rozkazuje mnie w to nie mieszać i nie pisać mi privów. Miszczunio nie ma nic z tym wspólnego. Miszcz nigdy się nie ukrywa i pisze zawsze co chce i kiedy chce. Pod niepowtarzalnym nickiem którego tutaj nie wypowiem, bo jest napisane pismem Mordoru.
 
Tak w międzyczasie jeżeli ktoś tu jest z Don Kichot, to polecam zmienić przestarzały już opis, bo okazuje się, że jednak "kogoś" tam sługusem się jest:oops:
 
Tak w międzyczasie jeżeli ktoś tu jest z Don Kichot, to polecam zmienić przestarzały już opis, bo okazuje się, że jednak "kogoś" tam sługusem się jest:oops:
a kogo mają lać? Z Dezerterami mają najlepszy front, więc nie dziwota, że są najlepszym celem dla Don Kichotów. Jakby w miejscu CK był jakikolwiek inny sojusz, to z nimi by się bili.
Tak wgl to CK samo doprowadziło do wojny z Kichotami, zabierając im sojusz do lania, którym byli awanturnicy. Jedyne 2 niezależne sojusze się ze sobą biły, to trzeba było to zepsuć...
 
Już za czasów Awanturników Kichoty razem z Ocenzurowanymi&NZ i resztą zgrai tworzyli wspólne akcje (czy też o jednej porze, jak zwał tak zwał), więc obranie strony już jest od ponad miesiąca, niezależność upadła gdy zaczęło być gorąco:rolleyes:
 
Już za czasów Awanturników Kichoty razem z Ocenzurowanymi&NZ i resztą zgrai tworzyli wspólne akcje (czy też o jednej porze, jak zwał tak zwał), więc obranie strony już jest od ponad miesiąca, niezależność upadła gdy zaczęło być gorąco:rolleyes:
Goraco ? Nas nikt na tym swiecie jeszcze powaznie nie atakowal. I nie jestesmy po zadnej stronie. Bijemy co mamy na M44. I chyba dobrze bijemy skoro o nas sie tu mowi teraz. :)
 
O Was jedynie mowa z powodu współpracy z jedną ze stron, co kłóci się z Waszą "renomą" "nie jesteśmy po żadnej stronie" :p 20 Waszych buntów w jedną czy drugą dużo nie zmienia
 
O Was jedynie mowa z powodu współpracy z jedną ze stron, co kłóci się z Waszą "renomą" "nie jesteśmy po żadnej stronie" :p 20 Waszych buntów w jedną czy drugą dużo nie zmienia
Nie jestesmy po zadnej stronie. A ponad 20 buntow to ja sam Wam wbilem. Jak patrze na forum to zbuntowanych miast to jest tak okolo 70-100.;)
 
Zmartwie Cie, tak jak nie mamy paktu z nikim , tak nie mamy zadnej zakladki akcyjnej polaczonej z innymi poza Dzikami. Tylko od nas macie te minimum 70 buntow : )))
 
Czyli co według Ciebie kiszot ma robić? Czekać, aż my przestaniemy atakować i skończą się nasze bunty, żeby więcej deff'a na ich froncie stanęło?
Czy może neutralność polegała by na obstawianiu Wam buntów?
 
Wydawało się, że to będzie ciekawy świat a wszystko sprowadza się do tego samego scenariusza co zwykle.
Szkoda Dezerterów. Ciekawe czy ktoś im pomoże w tej nierównej walce.
 
Chyba na forum Waszej koalicji 5 sojuszy nie licząc akademii:p
Idź gościu tworzyć teorie spiskowe gdzie indziej a płakać polecam w zaciszu swojego domu w chusteczkę a nie na forum. Bo nie dość że się ośmieszasz to jeszcze piszesz nieprawdę daj jakiś dowód na naszą współpracę ze śpiochami to pogadamy a nie siejesz farmazony. Bo my możemy ci wstawić raporty z tego ja śpiochy Nas atakują na m55. Wojnę jak ktoś wyżej napisał wywołaliście sami biorąc do siebie awanturników którzy teraz w większości oddają miasta za zero
 
No i jak zwykle przy normalnej atmosferze kulturalnych ludzi musi przyjść ktoś z niższych sfer i aż się odechciewa rozmawiać z resztą :confused:
Współpracą nie są wspólne akcje? Proszę, wklejam definicję tego słowa dla przyciężkawych :D
"Współpraca – zdolność tworzenia więzi i współdziałania z innymi, umiejętność pracy w grupie na rzecz osiągania wspólnych celów, umiejętność zespołowego wykonywania zadań i wspólnego rozwiązywania problemów"