Sytuacja na świecie Hermonassa

kiedy SPQR łudzi się, że jeszcze otrzyma koronki, a cały świat wcale nie zamierza im ich dać :D Zastanawia mnie, ile wytrwają w tym swoim postanowieniu zdobycia ich jak już w końcu Demony wygrają świat :DD kiedy im się znudzi oczekiwanie...
 
Jak może otrzymać koronki jak właśnie je wykańczamy.
Spqr nawet nie podniosło rękawice. Wystartowali dużo później.
Nie dogadali się z innymi sojuszami a to była jedyna szansa na rywalizacje.

A wiec nie ma szans na koronki bo jak je zdobędziemy to ich nie oddamy nikomu aż się serwer zamknie.
 
SPQR o korone musi powalczyć, nie da sie świata defem wygrać Panowie i Panie z SPQR, chcecie koronki to ją wywalczcie, dajcie tylko znac czy macie zamiar powalczyć czy będziemy wegetować do zamknięcia świata bo my Wam ich nie damy, bedziemy na serwerze do zamkniecia
Nie chce powtórki z efezu gdzie wyrzym i ekipa chwaliła się koroną wybudowaną jak sie ekipa wygrana ze świata zwinęła. Swoją drogą pytanie do Immo - jak cenić taki pseudosukces?
 
A co już się nie chcę czekać że czekacie aż gracze odejdą i zamknięcie serwera? Wytrwałość to podstawa w strategicznych gierkach trza czasu sporo, poczekamy zobaczymy jak to mówią Moje zdanie jest takie
 
hahahahaha XDDDD
Nie wiedziałem, że porażka tak boli, chociaż na priv było miło xd
Apka także nie działała przy sypaniu u nas. Szczęści ujemne miał każdy, a co do synchra, to wystarczy zebrać po 3 ataki w sekundę od kilkunastu graczy i wychodzi te kilkadziesiąt. Niestety pogodzenie sie z porażką, jest trudne. Nie nasza wina, że zaczęliście cuda kilkadziesiąt godzin po nas zamiast porozumieć się z Shadow :)
 
hahaha ktoś tu nie umie przegrywać :D Ja tam się cieszę, że moje 2 mln albo i więcej wlazło w cudaki Demonów bo mogłam pomóc dokopać pewnym ludkom to to zrobiłam :D
 
Czy naprawdę przegraną będziesz nazywał ustawką w supporcie? :DDDD buhahaha ja nie spałam ostatnie 2 tygodnie prawie i widziałam jak Demony były aktywne w tym czasie, więc wygrali zasłużenie wkładając czas w grę po prostu.
 
[Cytat usunięty]

Nie jestem Tobą. Ja dostaje się do TOP sojuszy tym, że nie da się mnie podbić inaczej niż siłą plus umiejętnościami, bo tak to... moja reakcja i wyrobienie w tej grze stwarza problem, że tak jak na Tebach przy 6 miastach, ktoś mnie miesiąc nie mógł podbić, czy też tak jak tu, że Demony musiały nastawić na mnie zbiorową akcję, żeby cokolwiek :) I spoko - to była fajna zabawa
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Btw. Aż naprawdę żałuję, że Spreen po wbiciu mi buntów taaaak się bał tego, że jestem aktywna, że nawet nie próbował mnie przejąć... a szkoda... ciekawe ile PW by było na tych utopionych tak jak i we wszelkich wcześniejszych transach :D Chciałabym to zobaczyć ^^ No ale... niektórzy się zwyczajnie boją atakować aktywnych